10 RZECZY DO ZROBIENIA, ŻEBY CHOĆ TROCHĘ LEPIEJ ZAKOŃCZYĆ TEN ROK.

Rok 2020 zostanie zapamiętany na długo, dał się we znaki chyba wszystkim, jebaniutki. Pokuszę się o stwierdzenie, że na pytanie „jak się masz?”, zamiast odpowiedzieć „ech, chujowo”, z powodzeniem można odpowiadać „ech, 2020”. I będzie wiadomo o co chodzi. Gdyby rok 2020 był autem, to z pewnością byłby Multiplą, wiadomo.

CZEŚĆ.

Nie mogę uwierzyć w to, że minęło ponad 5 miesięcy, odkąd napisałam tutaj ostatni wpis. Ten czas minął mi dosłownie jak tydzień.

CZY MASZ PECHA, ŻE MIESZKASZ TAM, GDZIE MIESZKASZ? O ZAROBKACH W POLSCE.

Staram się od czasu do czasu, na siłę (bo mi ogólnie dobrze jest tutaj gdzie jestem) wyściubić nos z bańki, w której żyję. A, jakby się zastanowić, to żyję w bardzo uprzywilejowanym miejscu, bo blisko największego miasta w Polsce, z tymi wszystkimi udogodnieniami, które niesie to miejsce: powszechnym dostępem do szkół, żłobków, przedszkoli, dobrą komunikacją…

WYNAJEM MIESZKANIA CZY KREDYT HIPOTECZNY? ZA I PRZECIW OBU ROZWIĄZAŃ.

Jestem starsza od węgla, ale mam wśród moich rówieśników – znajomych zarówno osoby, które mieszkają w wynajmowanym mieszkaniu oraz takie, które mieszkają w swoim własnym M. Część z nich mieszka w M kupionym na kredyt hipoteczny, wziętym na długi okres kilkudziesięciu lat. Co zatem lepiej wybrać, kredyt czy wynajem? Kilka rozważań teoretycznych, czyli gdyby babcia…

DLACZEGO MOGŁABYM RODZIĆ CO MIESIĄC? HISTORIA DOBREGO PORODU cz. 2

Ten wpis to kontynuacja historii o moim porodzie, która jest dowodem na to, że istnieją na tym świecie kobiety, które poród wspominają dobrze i że wcale nie są to jakieś mityczne stwory. Zajrzyjcie najpierw do części pierwszej, która wprowadzi was trochę w klimat i opowie o tym, co działo się jeszcze długo przed tym wydarzeniem.

DLACZEGO MOGŁABYM RODZIĆ CO MIESIĄC? HISTORIA DOBREGO PORODU cz. 1

Szkic do tego wpisu zapisałam już kilka dni po porodzie, bez przekonania czy będę go w ogóle publikować. Bardzo chciałam, żeby mój poród był wydarzeniem, którego nigdy, przenigdy nie zapomnę. Do pewnego stopnia na pewno tak będzie, ale przecież wiele wydarzeń przeinaczamy z czasem. Coś odejmiemy, coś dodamy, podkoloryzujemy, przydramatyzujemy i proszę, nowe – stare…

#zdrugiejszafy CZYLI MOJE UBRANIA Z SECOND HANDÓW cz. 6 (ostatnia)

Ostatni wpis z mini serii, w której pokazuję moje własne osobiste ubrania, które samodzielnie upolowałam w lumpeksach. No zobaczcie sami jakie cudeńka! Poprzednie wpisy możecie podejrzeć tu cz. 1 / tu cz. 2 / tu cz. 3 / tu cz. 4 / tu cz. 5 a tu wpis, od którego wszystko się zaczęło.