CZEŚĆ.

dnia

Nie mogę uwierzyć w to, że minęło ponad 5 miesięcy, odkąd napisałam tutaj ostatni wpis. Ten czas minął mi dosłownie jak tydzień.

Pisania brakuje mi bardzo. Czasu jednak niestety również.

Nie wiem jak to się stało, że moja doba skróciła się do dosłownie kilku chwil w ciągu dnia dla siebie. Moje dziecko podrosło i potrzebuje uwagi nieustannie, nie można spuścić go z oka, bo istnieje ryzyko, że podczas eksplorowania świata czy nauki chodzenia zrobi sobie krzywdę.

Przez ten cały czas zastanawiałam się też czy formuła pisania, taka jak do tej pory, w ogóle mi odpowiada. Doszłam do wniosku, że trochę na tym blogu jednak smucę konia. Moje wpisy napędzane są głównie wkurwem i niezgodą na otaczającą rzeczywistość. Fajnie byłoby jednak pisać o lekkich i przyjemnych rzeczach, które się dzieją. A dla mnie ostatnie kilka miesięcy były desperacką próbą ogarniania rzeczywistości, w nowych warunkach, w jakich się wszyscy znaleźliśmy (pandemia…ktoś słyszał?).

Niemniej, nie wiem czy mogę szumnie zapowiedzieć swój powrót, czy co. Chciałabym pisać regularnie, mam nadzieję, że mi się to uda.

Mam milion orbitujących myśli, które mogłabym tutaj przelać, ale każda jest z innej czapki i może po prostu tylko tutaj zostawię to, że tak sobie nieśmiało knuję, żeby jednak tutaj wrócić.

Trzymajcie się zdrowo.


10 komentarzy Dodaj własny

  1. Herne pisze:

    Podoba mi się to określenie „smucić konia” 😋

    Cieszę się, że się odezwałaś i trzymam kciuki za częstsze Twoje pisanie (czyli za bardziej rozciągliwą dobę, chyba? ;))
    To zrozumiałe, że chcesz dużo być przy dziecku – z czasem będzie coraz bardziej samodzielne i matka będzie mogła od czasu do czasu coś i na blogu skrobnąć.
    A co do tematyki – wszystko jest przecież w życiu potrzebne. Czasem trzeba odreagować wkurwienie, czasem podzielić się z innymi śmieszną anegdotą. Ja chętnie poczytam cokolwiek napiszesz 🙂

    Polubienie

    1. BIAŁY. pisze:

      Ach, jak mi miło <3 A "smucić konia" nie moje, ukradłam ze stand – up'u Jacka Stramika pt….surprise, surprise… "SMUCIKOŃ". :)

      Polubienie

  2. Ja właśnie najbardziej lubię te Twoje wpisy podszyte wkurwem, więc może nie rezygnuj z nich całkowicie, co? 😅

    Polubienie

    1. BIAŁY. pisze:

      No dooobrze :)

      Polubienie

  3. madkaroku pisze:

    Pisz prosto z serca, tak jak czujesz i potrzebujesz! Pozdrawiam serdecznie i czekam na następny wpis :)

    Polubienie

    1. BIAŁY. pisze:

      Ach, jak miło, pozdrawiam <3

      Polubione przez 1 osoba

  4. gosiamac pisze:

    Bywa i tak, że w imię wyższych racji musimy własne potrzeby i pasje odłożyć :-( Wierzę, że w Twoim przypadku, to tylko „na czas jakiś” ;-) Pozdrawiam serdecznie życząc zdrowia i czasu dla siebie bo tego chyba młodym mamom najbardziej brakuje ;-)

    Polubienie

    1. BIAŁY. pisze:

      Dziękuję pięknie i również pozdrawiam <3

      Polubienie

  5. Niezależnie od tematu („smucę konia”-UWIELBIAM, nie znałam tego!!!😂), czy będziesz pisała wesoło, czy smutno, raz w tygodniu czy raz na rok-uwielbiam Twoje teksty i zawsze będę na nie czekała❤️
    Dużo zdrowia dla Ciebie, Malucha i wszystkich Twoich bliskich, trzymaj się!🙂

    Polubienie

    1. BIAŁY. pisze:

      Dziękuję, jak mi miło, że jesteś nadal ze mną <3

      A tak, "smucikoń" jest świetny, ale ma swojego właściciela, a jest nim Jacek Stramik i jego stand up pt. "Smucikoń". To dzięki Jackowi smucikoń wszedł na salony ;)

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s